Jak nosić kilka naszyjników naraz - layering z kamieniami naturalnymi
Layering, czyli noszenie kilku naszyjników naraz, działa najlepiej wtedy, gdy nie są one do siebie podobne. Sam pomysł na kilka cienkich łańcuszków w tej samej długości szybko zlewa się w jedną, nieczytelną całość. Klucz leży w kontraście - grubości, długości i faktury kamienia. W tym wpisie pokazujemy, jak łączyć nasze naszyjniki z kamieniami naturalnymi, od najdelikatniejszych po najbardziej wyraziste.
Zasada grubości - cienki obok grubego
Najważniejsza reguła layeringu to zestawianie naszyjnika delikatnego z czymś wyraźniejszym. Cienki, subtelny naszyjnik pełni rolę tła, a grubszy, z większym kamieniem, staje się punktem centralnym całej kompozycji. Bez tego kontrastu oko nie ma się na czym zatrzymać i zestaw wygląda płasko, nawet jeśli każdy naszyjnik osobno jest ładny.
Zasada długości - rozstaw warstwy na różnych wysokościach
Dwa naszyjniki tej samej długości nakładają się na siebie i wyglądają jak jeden, zaplątany łańcuszek. Żeby każdy z nich był widoczny osobno, potrzebują różnicy co najmniej kilku centymetrów. Najkrótszy naszyjnik zwykle układa się blisko obojczyka, dłuższy - niżej, na dekolcie. Trzeci, jeśli go dodajesz, powinien wypełnić przestrzeń pomiędzy nimi albo wyraźnie je przewyższać.
Jak dobrać kolor kamieni w warstwach
Najprostszy, najbezpieczniejszy sposób to trzymać się jednego koloru w kilku odcieniach - na przykład jasny i ciemny kamień z tej samej rodziny barw. Odważniejsza opcja to zestawienie kontrastowych kolorów, gdzie każda warstwa ma inny, wyraźny odcień. W obu przypadkach warto zostawić jedną warstwę neutralną - samo srebro, bez kamienia - żeby oko miało gdzie odpocząć między kolorowymi elementami.
Ile naszyjników nosić naraz
Trzy warstwy to zwykle bezpieczna górna granica - więcej i trudno o czytelną kompozycję, mniej i efekt layeringu ledwo widać. Zacznij od dwóch, jeśli nigdy wcześniej nie nosiłaś kilku naszyjników naraz, i dokładaj kolejne stopniowo, sprawdzając na bieżąco, czy zestaw nadal jest czytelny, a nie tylko coraz cięższy.
Praktyczna strona noszenia kilku naszyjników
Kilka rzeczy, o których łatwo zapomnieć, budując zestaw z warstw:
- Łańcuszki różnej długości mniej się plączą niż te w zbliżonej długości - to dodatkowy argument za zasadą różnych wysokości.
- Cięższe naszyjniki z większymi kamieniami warto nosić bliżej obojczyka, gdzie ciężar jest mniej odczuwalny niż na dłuższym łańcuszku.
- Zdejmij cały zestaw na noc i do snu - zapobiega to zaplątaniu się łańcuszków między sobą.
Zobacz pełną kolekcję naszyjników Be More:
Trzy to zwykle bezpieczna górna granica. Jeśli zaczynasz przygodę z layeringiem, dobrym punktem wyjścia są dwa naszyjniki o różnej grubości i długości.
Wybieraj łańcuszki o wyraźnie różnej długości - im bliżej siebie się układają, tym łatwiej im się splątać. Warto też zdejmować cały zestaw na noc.
Nie. Można trzymać się jednej rodziny barw dla spokojniejszego efektu, albo zestawiać kontrastowe kolory dla bardziej odważnego, wyrazistego zestawu.
Najczęściej najdelikatniejszy i najcieńszy - układa się blisko obojczyka i pełni rolę tła dla grubszych, bardziej wyrazistych warstw poniżej.